Umowa B2B dla agencji marketingowej i ryzyko PIP
Umowa B2B dla agencji marketingowej jest bezpieczna wtedy, gdy freelancer lub podwykonawca dostarcza rezultat (kampanię, kreacje, raport), a nie czas pracy pod dyktando agencji. Branża kreatywna regularnie łączy B2B z pracą w zespole, w narzędziach agencji i według jej briefów, a to dokładnie te elementy, które inspektor pracy ocenia jako sygnały etatu.
Krótka odpowiedź
Agencja może rozliczać freelancerów na B2B, jeśli umowa opisuje rezultat i zakres, a codzienna praktyka go nie podważa. Najlepiej chronią agencję: stawka za projekt lub abonament za określony pakiet, brak stałych godzin i obowiązkowych spotkań, prawo do pracy dla innych klientów oraz możliwość wskazania zastępcy.
Ryzyko rośnie, gdy freelancer pracuje w agencji od lat w jednym wymiarze godzin, ma firmową skrzynkę, podpis w stopce zespołu, zgłasza urlopy i wykonuje polecenia account managera krok po kroku.
Dlaczego agencje są narażone
Agencja żyje z elastycznego zespołu. Grafik, copywriter, specjalista od płatnych kampanii czy edytor wideo często pracują na B2B, bo pozwala to skalować koszty razem z liczbą projektów. Problem zaczyna się, gdy zlecenia zamieniają się w stałe stanowisko: ten sam człowiek, te same godziny, ten sam klient agencji przez dwa lata.
W takiej sytuacji brief staje się poleceniem, a poprawki na żądanie nadzorem nad sposobem pracy. Nikt tego nie planował, ale w dokumentach i korespondencji wygląda to jak stosunek pracy.
Nie chodzi o rezygnację z freelancerów. Chodzi o to, żeby umowa i praktyka opowiadały tę samą historię o usłudze.
- stała liczba godzin w tygodniu zapisana w umowie lub widoczna w praktyce
- obowiązkowe codzienne spotkania zespołu i raportowanie czasu
- brief traktowany jak polecenie, z nieograniczoną liczbą poprawek w cenie
- firmowa skrzynka e-mail, podpis w stopce i wizytówki jak dla pracownika
- wyłączność bez osobnej rekompensaty
- zgłaszanie urlopów i nieobecności do account managera
Co powinno być w umowie B2B z freelancerem agencji
- opis rezultatu: kampania, pakiet kreacji, raport lub abonament za zdefiniowany zakres, a nie „wykonywanie poleceń”
- stawka za projekt, pakiet lub abonament z jasnym terminem płatności, zamiast stałej kwoty niezależnej od efektu
- limit rund poprawek w cenie i stawka za dodatkowe, żeby brief nie zamieniał się w nadzór
- swoboda w organizacji czasu, miejsca i narzędzi oraz prawo do wskazania zastępcy
- prawo do pracy dla innych klientów, także z branży agencji, z rozsądnym zakazem konkurencji
- przeniesienie praw autorskich i zasady wykorzystania portfolio
- okres i zasady wypowiedzenia umowy B2B
Prawa autorskie i poufność klientów agencji
W agencji umowa B2B to nie tylko kwestia PIP. Kreacje, teksty i projekty muszą trafić do agencji, a przez nią do klienta, więc potrzebne jest przeniesienie autorskich praw majątkowych z wymienionymi polami eksploatacji oraz zgoda na modyfikacje. Brak tych zapisów to częsty powód sporu z klientem końcowym.
Freelancer widzi też dane klientów agencji, budżety i konta reklamowe. Zasady poufności warto wydzielić do osobnej umowy NDA, a zakres ograniczeń po zakończeniu współpracy ułożyć w zakazie konkurencji B2B, tak żeby nie blokował freelancera całkowicie.
Zmianę stawki, zakresu abonamentu lub terminu najlepiej zapisać w aneksie do umowy B2B, a nie w wiadomości na komunikatorze.
Jak sprawdzić umowy freelancerów w agencji
- Wklej umowę do oceny. Dostajesz listę zapisów, które przypominają etat, z wyjaśnieniem, dlaczego.
- Zestaw umowę z praktyką. Zaznacz, czy freelancer ma stałe godziny, obowiązkowe spotkania i firmowe narzędzia, bo to zmienia wynik oceny.
- Popraw wskazane miejsca. Zamień polecenia na opis rezultatu, ustal stawkę za projekt i dopisz prawo do zastępstwa.
- Prowadź rejestr. Przy każdym współpracowniku widać poziom ryzyka, aneksy i terminy, a przypomnienia pilnują przedłużeń.
Agencja z kilkunastoma stałymi kontraktorami zyskuje jedno miejsce, w którym widać, kto jest najbardziej narażony, zanim zrobi to kontrola. Kontekst prawny opisuje artykuł reforma PIP a umowy B2B, a podobny przypadek zawodowy umowa B2B dla handlowca.
Najczęstsze pytania
Czy agencja marketingowa może współpracować z freelancerami na B2B?
Tak, to powszechny model. Warunkiem bezpieczeństwa jest to, że freelancer sam organizuje pracę, odpowiada za rezultat i może zlecać część zadań innym. Samo słowo B2B w umowie nie chroni, gdy w praktyce pracuje jak członek zespołu.
Czy codzienny stand-up z freelancerem B2B jest ryzykowny?
Jednorazowe spotkanie projektowe nie jest problemem. Obowiązkowe codzienne spotkania o stałej porze, razem z raportowaniem godzin i zgodą na urlop, tworzą obraz podporządkowania. Zamiast tego umów kamienie milowe i terminy oddania prac.
Jak rozliczać freelancera, żeby umowa B2B nie przypominała etatu?
Najbezpieczniej za rezultat: stawka za projekt, pakiet kreacji albo abonament za zdefiniowany zakres. Stawka godzinowa z kontrolą czasu pracy i miesięczna kwota bez opisu rezultatu przypominają wynagrodzenie pracownika.
Czy mogę wymagać od freelancera pracy w narzędziach agencji?
Dostęp do wspólnych narzędzi projektowych jest zwykle naturalny. Ryzyko rośnie, gdy freelancer dostaje firmową skrzynkę, wizytówki, stałe biurko i ma zgłaszać nieobecności jak pracownik. Takie elementy zapisz w umowie świadomie albo ogranicz.
Czy mogę sprawdzić umowę z freelancerem przed podpisaniem?
Tak, wklej tekst umowy do demo na stronie głównej i zobacz, które zapisy przypominają etat. To lista kontrolna oparta na przepisach, a nie porada prawna.
Sprawdź umowy freelancerów przed podpisem
Wklej umowę do demo, zobacz, które zapisy zwiększają ryzyko, a następnie załóż konto i przygotuj poprawioną wersję.
- Sprawdź ryzyko wklejonej umowy w demo, a potem przygotuj dokument w koncie.